sobota, 25 stycznia 2020

Psia kreatywność; Jak ją pobudzić?

Zobacz jak niewiele rozni sie tworzenie ludzkich odruchow od psiej tresury.
Jacek Gałuszka prowadził live na temat „Jak pobudzić kreatywność w psie?”. Jak pobudzić kreatywność w psie? 
Omawiając ćwiczenie „puść-trzymaj-moje” zwrócił uwagę na to, że pies jeśli nie czuje się swobodnie to się nie rozciągnie (tak jak by mógł). Nawet jednym z objawów stresu jest tzw. karbi grzbiet. Zwykle zwierze jest w stanie zauważyć, że może coś zrobić lub zaproponować i wtedy to chętnie zrobi. Czas, cierpliwość i konsekwencja sprzyjają kreatywności. Pies nie zawsze powinien być kreatywny bo czasami po prostu chcemy by szedł przy nodze. Co innego gdy zostawiamy go samego przed sklepem i idziemy na zakupy. Bardzo ważną rzeczą jest powiedzieć psu kiedy chcemy by był kreatywny a kiedy nie. Nagrodą dla psa nie jest tyko i wyłącznie smakołyk, to może być również uwaga. Gryzienie mebli i dziura w ścianie, czyli sposób na zwrócenie na siebie uwagi to niekoniecznie przejaw kreatywności, być może sposób na zredukowanie stresu wynikłego z zostania samemu w domu. A być może „zachłyśnięcia się” szczęściem rzadkiego momentu samotności. Pies może obawiać się kreatywności jeśli wcześnie go nikt Nidy tego nie nauczył, nikt go do tego nie zachęcał. Błędem, który popełnia większość ludzi chcąc pobudzić w psie kreatywność jest wciskanie mu zabawki do pyska na siłę. To nie przynosi efektu gdyż źle się mu kojarzy. Najlepiej jest dobrać sobie asystenta i bawić się zabawką zachęcająco nie zwracając uwagi na psa. Po czym zabawkę schować i odwiązać go od np. klamki gdzie go przywiązaliśmy by nas obserwował. Po kilku powtórzeniach pies zacznie się interesować tym co robicie. Tutaj działa zasada „im coś jest mniej dostępne, tym jest przez psa bardziej pożądane”. Można więc tak od razu nie dopuścić go do zabawy, pamiętając przy tym, że nie chcemy aby pies z nami rywalizował, więc jeśli przez przypadek złapie zabawkę to absolutnie z nim nie walczyć. Brak chęci zabawy ze strony psa może wynikać z naszego podejścia. Podejście, „to człowiek powinien zawsze zabawę inicjować, kontynuować oraz zakończyć, czyli inaczej to człowiek powinien w zabawie zawsze wygrywać” kończy się tym, że zwierze nie będzie chciało angażować się w zabawę, w której zawsze przegrywa. Wyznając je można zapomnieć o kreatywności. Jeśli pies, był grzeczny i na komendę puścił zabawkę to my chowając ją go ukaraliśmy. Pies tym sposobem uczy się, że nie opłaca mu się być grzecznym i w przyszłości nie będzie. Czasem więc trzeba pozwolić mu wygrać. To daje psu frajdę z życia, która staje się takim paliwem zachęcającym do kreatywności. Pies nie powinien mieć cały czas dostępu do zabawki bo w tedy ona traci, w jego oczach. Jeśli pies po zabawie nie chce oddać zabawki to dwie identyczne są świetnym rozwiązaniem. Pies widzi, że ta piłka, którą mamy jest żywa, a ta którą on ma nie. Więc bardziej mu się opłaca mieć naszą. Świetnym sposobem na pobudzenie kreatywności u psa jest wykorzystanie klikera, jeśli ten dźwięk już mu się kojarzy z nagrodą. Dobry pomysłem jest postawienie przed nim kartonowego pudła nie wydając żadnej komendy i nagradzanie nim każdej inicjatywy z wyjątkiem gryzienia. Nie można się bawić klikerem po zakończeniu sesji kreatywnej. Pies musi mieć wyraźnie powiedziane, że już zakończyliście sesję. Musi usłyszeć słowo „dziękuję” lub słowo „koniec”. Jeśli tego nie zrobicie to pies cały czas będzie kontynuował bo kombinowanie jest dla niego po prostu fajne. Najczęściej nagradzaną komendą jest siad, więc pies jak nie wie co zrobić to siada dlatego może śpiąco reagować na kliker.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.