Omawiając ćwiczenie „puść-trzymaj-moje” zwrócił uwagę na to,
że pies jeśli nie czuje się swobodnie to się nie rozciągnie (tak jak by mógł).
Nawet jednym z objawów stresu jest tzw. karbi grzbiet. Zwykle zwierze jest w
stanie zauważyć, że może coś zrobić lub zaproponować i wtedy to chętnie zrobi. Czas,
cierpliwość i konsekwencja sprzyjają kreatywności. Pies nie zawsze powinien być
kreatywny bo czasami po prostu chcemy by szedł przy nodze. Co innego gdy
zostawiamy go samego przed sklepem i idziemy na zakupy. Bardzo ważną rzeczą
jest powiedzieć psu kiedy chcemy by był kreatywny a kiedy nie. Nagrodą dla psa
nie jest tyko i wyłącznie smakołyk, to może być również uwaga. Gryzienie mebli
i dziura w ścianie, czyli sposób na zwrócenie na siebie uwagi to niekoniecznie
przejaw kreatywności, być może sposób na zredukowanie stresu wynikłego z
zostania samemu w domu. A być może „zachłyśnięcia się” szczęściem rzadkiego momentu
samotności. Pies może obawiać się kreatywności jeśli wcześnie go nikt Nidy tego
nie nauczył, nikt go do tego nie zachęcał. Błędem, który popełnia większość
ludzi chcąc pobudzić w psie kreatywność jest wciskanie mu zabawki do pyska na
siłę. To nie przynosi efektu gdyż źle się mu kojarzy. Najlepiej jest dobrać
sobie asystenta i bawić się zabawką zachęcająco nie zwracając uwagi na psa. Po
czym zabawkę schować i odwiązać go od np. klamki gdzie go przywiązaliśmy by nas
obserwował. Po kilku powtórzeniach pies zacznie się interesować tym co robicie.
Tutaj działa zasada „im coś jest mniej dostępne, tym jest przez psa bardziej
pożądane”. Można więc tak od razu nie dopuścić go do zabawy, pamiętając przy
tym, że nie chcemy aby pies z nami rywalizował, więc jeśli przez przypadek
złapie zabawkę to absolutnie z nim nie walczyć. Brak chęci zabawy ze strony psa
może wynikać z naszego podejścia. Podejście, „to człowiek powinien zawsze
zabawę inicjować, kontynuować oraz zakończyć, czyli inaczej to człowiek
powinien w zabawie zawsze wygrywać” kończy się tym, że zwierze nie będzie
chciało angażować się w zabawę, w której zawsze przegrywa. Wyznając je można
zapomnieć o kreatywności. Jeśli pies, był grzeczny i na komendę puścił zabawkę
to my chowając ją go ukaraliśmy. Pies tym sposobem uczy się, że nie opłaca mu
się być grzecznym i w przyszłości nie będzie. Czasem więc trzeba pozwolić mu
wygrać. To daje psu frajdę z życia, która staje się takim paliwem zachęcającym
do kreatywności. Pies nie powinien mieć cały czas dostępu do zabawki bo w tedy
ona traci, w jego oczach. Jeśli pies po zabawie nie chce oddać zabawki to dwie
identyczne są świetnym rozwiązaniem. Pies widzi, że ta piłka, którą mamy jest
żywa, a ta którą on ma nie. Więc bardziej mu się opłaca mieć naszą. Świetnym
sposobem na pobudzenie kreatywności u psa jest wykorzystanie klikera, jeśli ten
dźwięk już mu się kojarzy z nagrodą. Dobry pomysłem jest postawienie przed nim
kartonowego pudła nie wydając żadnej komendy i nagradzanie nim każdej
inicjatywy z wyjątkiem gryzienia. Nie można się bawić klikerem po zakończeniu
sesji kreatywnej. Pies musi mieć wyraźnie powiedziane, że już zakończyliście sesję.
Musi usłyszeć słowo „dziękuję” lub słowo „koniec”. Jeśli tego nie zrobicie to
pies cały czas będzie kontynuował bo kombinowanie jest dla niego po prostu fajne.
Najczęściej nagradzaną komendą jest siad, więc pies jak nie wie co zrobić to
siada dlatego może śpiąco reagować na kliker.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.