wtorek, 14 stycznia 2020

A może właśnie te propozycje pobudzania kreatywności?








Przypominam o tym, że można mi pomóc ułożyć harmonogram warsztatów. 
Wojciech Eichelberg "Jak być kreatywnym"Wojciech Eichelberg
mówi o tym, że kreatywność powstaje z potrzeby i tysiąca nieudanych prób. Za każdym razem gdy uczymy się nowego ruchu, nauka ta musi być wspomagana tworzeniem się nowych połączeń neuronowych w mózgu. Jest bardzo prawdopodobne, że nasza neuronalna sieć połączeń zagęszcza się tylko wtedy gdy uczymy się nowych ruchów, a przypuszczalnie te połączenia, które powstały na skutek rozwoju motorycznego wykorzystywane są do realizacji innych (być może nawet intelektualnych) zadań. Nie znaczy to jednak, że zajmując się tylko ruchem będziemy kreatywni. On musi być jednocześnie trenowany w przyswajaniu wiedzy i używaniu jej w sposób abstrakcyjny. Czyli używany do rozwiązywania zadań intelektualnych. Wiedza jeśli nie jest odnawiana to wyparuje, natomiast procesory ruchowe nie wyparują nigdy. Oznacza to np. jeśli ktoś nauczył się obcego języka w dzieciństwie, a następnie nie używał go przez 15lat to on najprawdopodobniej zapomniał słownictwo ale zapamiętał motorykę poprawnego akcentu. Jakość naszego kreatywnego myślenia jest w dużej mierze uzależniona od tego ile mamy procesorów w mózgu. Procesory te są niezniszczalne, no chyba, że mechanicznie lub np. przez alkohol. W Niemczech uczy się ludzi kreatywności poprzez łączenie nauki nowych motorycznych zdolności z myśleniem. Gestykulacja ilustrująca w sposób symboliczny to co mamy do powiedzenia, pobudza procesory, w związku z czym ułatwia wypowiadanie. Eichelberg zwraca uwagę, że przecież w momencie „dojścia do ściany” w myśleniu, zaczynamy machać rękoma, wstajemy albo chodzimy i to nam znacząco pomaga „wyjść z dołka”. Nawet zdarza nam się to gdy nagle wstaniemy od biurka i na jakiś czas przestaniemy się głowić. Dzieje się też tak, że w kontakcie z płynami organicznymi lub wodą przy zmywaniu naczyń, prysznicu otwiera nam się mózg jakoś lepiej. Największym wrogiem kreatywności jest nawyk. W zespołach, których zadaniem jest generowanie dużej ilości kreatywnych  pomysłów przeprowadzane są rozgrzewki mózgowe polegające na ćwiczeniach wychodzenia poza nawykowe ruchy. Proces ten uprawdopodabnia to, że zespół będzie myślał w sposób kreatywny. Wychodząc po za nawyk zmusza się mózg do znalezienia sposobu obsługi nowego rozwiązania motorycznego. Udowodniono, że człowiek najszybciej uczy się kreatywnego myślenia wtedy gdy uczy się grać na jakimś instrumencie. Szczególnie wtedy gdy nie ma do tego żadnego talentu. Jeśli do nie ma się talentu to ten mózg musi skompensować brak talentu, czyli zbudować jeszcze większy procesor. Z punktu widzenia kreatywności mózgu warto uczyć się nowych wersji, stylów i technik wykonywanych czynności. Dla kreatywności niezmiernie istotne jest spoidło wielkie i synchronizacja pomiędzy dwoma półkulami. Jeśli użycie spoidła jest niemożliwe, do synchronizacji wykorzystuje się tak zwane urządzenia obwodowe, czyli oczy, uszy ewentualnie ciało. Pobudzając zmysły pobudza się procesory. Ludzie leworęczni są bardziej kreatywni i na ogół oburęczni. Jeśli masz wyraźną przewagę motoryczną jednej strony to trzeba ćwiczyć tą drugą, czyli tworzyć podobny procesor w drugiej półkuli. Ludzie kreatywni to ludzie o podobnym stopniu rozwinięcia obydwu półkul. Nigdy nie należy przestawać uczyć się nowych rzeczy. Nawet jeśli w otoczeniu, w którym żyjesz to się do niczego nie przydaje i to wyłącznie sztuka dla sztuki to dla mózgu zawsze warto. Pobudzasz go w ten sposób. Metoda Feldenkraisa to przykładowy zestaw ćwiczeń dla ciała i dla mózgu. Kreatywność budzi się w nas w momentach gdy się trochę rozluźniamy. Aby być kreatywnym nie można być w stresie, a więc należy nauczyć się sobie samemu ujmować stres. Tu pomóc mogą warsztaty, coaching lub psychoterapia. Niezmiernie ważne jest by mieć tak zwane adekwatne poczucie własnej wartości oparte na przeżyciach, dokonaniach.  Aby być kreatywnym należy zadawać sobie pytania i to czasami te pytania muszą wyrastać z tego podstawowego planu, czy tła, które się nazywa „nie wiem”. „Nie wiem” jest początkiem kreatywności.  Aby być twórczym należy mieć uświadomioną niekompetencję. Dopiero wtedy zadaje się właściwe pytania. To oznacza pokorę i uruchamia proces twórczy.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.