Przypominam o głosowaniu w komentarzach, które ma pomóc mi w wyborze najciekawszych ćwiczeń do moich warsztatów z kreatywności.
Z
bloga onelittlesmile.pl
pochodzi ćwiczenie
kreatywności polegające na opisywaniu zdjęcia. Mi wyszło coś podobnego po opisie zdjęcia
Pewnego dnia szedł sobie drogą Tomek. Wracał właśnie z ważnego
wydarzenia, nazwał je swoim świętem. To dlatego, że bywał na podobnych 2x w
roku. Szedł sobie rozmyślając o tym jak było wczoraj. Ilu i jakich poznał
ludzi, skąd oni byli i co robili na co dzień, czy podobało mu/im się na tym
wydarzeniu, co i z kim na nim robił, jak tam trafił, jaka była atmosfera itd./itp.
Pomyślał, że chciałby o tym wszystkim opowiedzieć Kasi. W teorii to nie było
nic trudnego, w końcu to dziewczyna z sąsiedztwa ale czy na pewno? Tomek dotarł
do jej domu bardzo podekscytowany. Nie raz wcześniej słyszał o tym ,że należy
mając plany powiedzieć o tym komuś bo to podjęcie zobowiązania, publiczne
oświadczenie zwiększa prawdopodobieństwo realizacji, nikt przecież nie chce
mieć łatki niesłownego. Jest też bardzo prawdopodobne, że komuś podłodze z tymi
planami, czasem można zaczerpnąć czyjegoś doświadczenia lub uzyskać inne
wsparcie. Gdy zapukał do drzwi jej domu
otworzyła mu jej matka i poprosiła do pokoju dziewczyny. Kiedy wszedł zobaczył
włączony telewizor z jakimś bezsensownym serialem i oglądającą go Kasię. Nagle
zrozumiał, że zastał codzienną rutynę. Zobaczył, że dziewczyna wcale nie jest
podekscytowana no bo właściwie widują się codziennie. Rozmawiał z nią ale jakoś
tak czuł się jak podczas zabawy w głuchy telefon. Mówił mając wrażenie, że ona
nie wie o czym rozmawiają. Był obojętny wzrok, jakieś potakiwanie, a kiedy
zobowiązywał się do zrobienia swoich planów, usłyszał ychym tak już to widzę no
i opadł mu entuzjazm. Po tej rozmowie ani nie miał wrażenia, że został
wysłuchany i zrozumiany, ani nie uzyskał wsparcia. Przeciwnie zaczął już sam wątpić, czy to dobry pomysł. No i właściwie
stracił motywację. Na tym zdjęciu widać właśnie zabawę w głuchy telefon albo
jeśli ktoś woli to na tym zdjęciu widać jak powstaje plotka.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.