Jakoś tak już jest, że większości rzeczy, które są dla ludzi
dobre z początku się nie lubi. Gorzkich syropów na kaszel, diety (niekoniecznie
odchudzającej), ćwiczeń przy zdrowym trybie życia (zwłaszcza gdy mają na celu
przypływ energii, a szczupłą sylwetkę już mamy). A po wykonaniu kilku drobnych
kroków jakoś tak łatwiej. Rozpędzoną maszynę nawet trudniej zatrzymać. Pojawia
się też racjonalizacja „trampki kupione, wyszłam do parku no to już pobiegam,
nie palę od roku to jakoś tak szkoda stracić ciąg, itd.”. Internet podpowiada
właśnie taką metodę na pobudzenie kreatywności, której z początku wielu nie
lubi czyli playlisty z muzyką do nauki i
pracy muzyka do pracy i nauki . To zaskakujące wiedzieć, że na pewno wiele osób zadźgano tyko z zawiści,
widząc w nich efekty, które chciało by się mieć i pracę, która do tego
prowadzi, której nikt raczej nie chce.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.